Internetowa sprzedaż: dekoracje komunijne

W poszukiwaniu pomysłu na interes internetowy… analizy nisz na rynku wirtualnym.

pomysł na biznes

Written by:

Szukając pomysły na internetowy interes oraz nowych możliwości sprzedaży zaciekawił mnie ostatnio dość nietypowy produkt, chyba  rzadziej sprzedawany w internecie niż standardowe dobra,  myślę tu o produkcie jakim są dekoracje komunijne.

Przykład: SweetDecor.pl

Ten podsektor rynku, do którego można zaliczyć ozdoby i dekoracje komunijne posiada niektóre cechy niszowej branży, ale nie jest to raczej dosłowna nisza rynkowa. Otóż dekoracje komunijne są (a przynajmniej tka mi się wydaje)  nieco rzadziej, spotykane w sklepach sprzedających swoje towary w internecie, czy też  w serwisach typu allegro, niż tradycyjne towary ala sprzęt, ubrania itp…

Chyba  jedną z podstawowych przyczyn tego zjawiska jest dosyć zmienne zapotrzebowanie (z ekonomii – popyt). Można powiedzieć, że dekoracje komunijne to  całkowicie towary sezonowe, a więc pojawia się na nie tylko sezonowe zapotrzebowanie. Dekoracje komunijne ludzie nabywają  głównie wtedy gdy w kościołach odbywają się Pierwsze Komunie Święte, a dokładniej to w okresie odrobinę wyprzedzającym ten czas – czyli “wczesnowiosennych” miesiącach. Trzeba więc założyć, że przedsiębiorstwo nie może mocno uzależnić  się od sprzedaży takiego towaru i ograniczyć swoją  strategię sprzedaży tylko do dekoracji komunijnych, gdyż  jak już wcześniej  pisałem, tak strategia była by raczej “utopijna”.

Jednak mimo, że funkcjonuje tu tylko sezonowe zapotrzebowanie, który obejmuje dekoracje komunijne, produkt ten pojawia się w wielu sklepach nastawionych na biznes internetowy, co znaczy, że da się na tym da się zarobić. Aczkolwiek dekoracje komunijne stanowią w 99% przypadków tylko uzupełnienie jakiejś innej rozbudowanej oferty, ale trzeba tu podkreślić również to, że wiele sklepów inwestuje w ich reklamę. Na rynku w internecie działa już pewna grupa firm, które sprzedają  dekoracje komunijne sprzedawane w różnych formach, a można je kupić tylko w internecie. Tak więc, zgodnie z prawami rynku –  gdy istnieje zapotrzebowanie pojawia się także podaż (ilość dobra jaką producenci są wstanie zaoferować na określonych warunkach do sprzedaży). Prowadzi to z kolei do pojawienia się naturalnej konkurencji, co jest korzystne dla klienta, a mniej dla sprzedawcy. W tym przypadku nie jest ona aż tak silna, co jest w naszym przypadku normalne. Poza tym w internecie nie znajdziemy prawie żadnego produktu, którego sprzedaży odbywałaby się w warunkach pozakonkurencyjnych, chyba że zaoferowalibyśmy jakiś bardzo specyficzny, czy nietypowy produkt, znacznie bardziej “niespotykany” niż dekoracje komunijne. W popularnych portalach internetowych związanych z nowopowstającymi serwisami można zauważyć, czy też przeczytać artykuły informujące, że również u nas tak jak w krajach zachodnich jest coraz więcej sklepów, a wiec zapotrzebowanie na rynku jest szybko zapełniane, zgodnie z prawem tak zwanej “niewidzialnej ręki rynku”, które wywodzi się z podejścia “Angielskie Szkoły Ekonomii Klasycznej”.

Leave a Reply